Kwestia dotycząca uboju rytualnego zostanie rozpatrzona w Sejmie

W styczniu w Sejmie będzie prawdopodobnie obradowany projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt. Poinformował o tym w piątek minister rolnictwa Stanisław Kalemba. Projekt dotyczy legalizacji uboju rytualnego w Polsce.

Pod koniec listopada Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że przepis rozporządzenia ministra rolnictwa, pozwalający na rytualny ubój zwierząt przez wykrwawienie, bez wcześniejszego ogłuszenia,  jest sprzeczny z ustawą o ochronie zwierząt, a także z konstytucją. Orzeczenie Trybunału mówi, że zakwestionowany przepis straci swoją moc z dniem 31 grudnia 2012 r.

Kalemba podkreślił, że zgodnie z przepisami europejskimi zwierzęta przed ubojem muszą być ogłuszane, ale dopuszczany jest przez Unię ubój bez ogłuszania w przypadku uboju rytualnego. Większość krajów UE, z największymi producentami żywności na czele, dopuszcza ubój rytualny. Rozporządzenie unijne pozwala na to, ale nie zobowiązuje do jego wykonywania. W Polsce zacznie ono obowiązywać od 1 stycznia 2013 r.

Minister tłumaczył, że dzięki eksportowi mięsa z takiego uboju Polska uzyskuje 1,2-1,5 mld zł rocznie, w grę ponadto wchodzi kilka tysięcy miejsc pracy. Zaznaczył też konieczność uszanowania wolności religijnych.

Za ubojem rytualnym opowiadają się przede wszystkim organizacje branżowe i rolnicy, przeciwnikami są obrońcy zwierząt, którzy niejednokrotnie protestowali przeciw takiej metodzie zabijania zwierząt.

W Polsce ubój rytualny prowadzony jest przez ok. 17 ubojni mięsa czerwonego (istnieje ich ponad 800), oraz 12 ubojni drobiu (istnieją 194). Zabija się w ten sposób ponad 100 tys. sztuk bydła rocznie i 10% drobiu.

Comments

  • A co jeżeli moje przekonania religijne pozwalają mi na ubój rytualny ludzi? Też zostanie to uszanowanie i zalegalizowane? Bo jaki jest inny argument za rytualnym ubojem zwierząt, oprócz argumentu ekonomicznego? Kilka tysięcy ludzi poradzi sobie, nawet gdyby Państwo miało na siebie wziąć wsparcie ich przez jakiś czas. I tak na LOT obecnie płaci się tyle, że pomoc kilku tysiącom ludzi to śmiesznie niska kwota.

Dodaj komentarz